KOLEJNA AKCJA… MOŻE WARTO?
napisany 14 sie, 2009 // TYGODNIK.Dziś natknąłem się na taką akcję -

1. Myślę, CO piszę – wypowiadam się tylko wtedy, gdy mam coś do powiedzenia.
2. Myślę, DO KOGO piszę – traktuję innych jak ludzi, bo są ludźmi – nie obrażam, nie wyśmiewam i nie zdradzam ich tajemnic. Osoby publiczne
są także ludźmi i zasługują na szacunek. Nie traktuję Internetu jako narzędzia do odwetu i załatwiania prywatnych porachunków.
3. Myślę, Z KIM rozmawiam – nie wdaję się w pyskówki, z tymi, którzy za pomocą chamstwa i wulgaryzmów próbują zamienić dyskusję w awanturę. Zgłaszam naruszenia zasad wypowiedzi, gdy się z nimi spotykam.
4. Myślę, JAK pisać – dbam o polski język i poziom dyskusji. Staram się przestrzegać zasad ortografii i poprawności gramatycznej.
5. Myślę DWA razy – bo nic nie zostanie zapomniane. Bezkarność i anonimowość w Internecie jest złudna. Pamiętam, że współtworzę świat, w którym żyję.
… jest to Akcja mająca na celu stworzyć internet bez chamstawa (co oczywiście jest niemożliwe
). Często można spotkać podobne zjawiska, akurat w tym przypadku podpisuję się „dwiema rękami”. Chociaż mam MAŁE zastrzeżenie co do punktu 5 – dlaczego mam myśleć DWA razy?!? raz nie wystarczy? A wszystko to podobno za sprawą ostatnio głośnego tematu podjętego przez p. Żakowskiego na właśnie ten temat. Pewne jest, iż pewna grupa ludzi nadal traktuję internet, a zwłaszcza przebywanie w nim za anonimowe – i tu właśnie rozładowują swoją frustrację. Żal mi takich ludzi, ale cham nie ważne gdzie zawsze będzie CHAMEM.
Okienko zaprowadzi Cię do podstrony o mnie o tutaj...






Ciekawy pomysł ale niestety bardzo jestem sceptycznie nastawiony do tego typu akcji…
Generalnie podstawowym problemem ludzi działających w sieci jest poczucie anonimowości! To tak jak osoba inaczej zachowuje się w grupie – tłumie, a inaczej indywidualnie…
Ostatnio też zauważam zmniejszenie u ludzi szacunku do słowa pisanego jako takiego. Można pisać byle co i byle jak, byle napisać i przy okazji najlepiej kogoś anonimowo obrazić…