Koń polski i inne przypadki….
napisany 16 mar, 2009 // TYGODNIK.Jakiś czas temu obiegła Polskę wieść o niesamowitym wydarzeniu – w Olsztynie Policja zatrzymała, a raczej została poinformowana, że na poboczu stoi auto z dziwną zawartością. Samochód marki Uno z dziwnym
pasażerem na tylnym siedzeniu, którym okazał się 120 kilogramowy koń – polski koń.
Znany był także żart „Tato co to za samochód – czerwony z koniem?” Tato -” To na pewno Ferrari”
Nic to w porównaniu z innym ładunkiem. Niestety są narody, które bardziej opanowały logistykę…
Okienko zaprowadzi Cię do podstrony o mnie o tutaj...






ładunek dziwny,to fakt ………ale jaki szczęśliwy
smieszne