No i się zaczęło…

napisany 22 kwi, 2009 // TYGODNIK.

Dziś jak niektórzy pewnie wiedzą zaczęły się tzw. egzaminy gimnazjalne.  Znajduję się w gronie osób dla, których jest to ważny dzień,  chociaż ważniejszy jest on dla mojej córki ;-) . Za moich czasów, można napisać jedynym znaczącym egzaminem była matura, która „stała” na drodze do dalszej nauki. W tej chwili w szkolnictwie są egzaminy w podstawówkach do gimnazjum i w gimnazjach do liceum, a w liceum to po prostu matura. Natworzyło się tych „progów” dla naszej młodzieży – aby w pełni i ze świadomością wejść w dorosłe życie?! Czy potrzebnie nie wiem?

egzamin

Wszystkim piszącym życzę spokojnego podejścia do pytań, prawidlowego zaznaczenia odpowiedzi i bezstresowego 3 dniowego wysiłku ;-)

2 odpowiedzi to “No i się zaczęło…”

  1. Krzysiek pisze:

    Ja jeszcze się swoich dzieci nie dorobiłem ale mam swoich wychowanków z gimnazjum :) wczoraj uczennica zdała mi relacje, że większość była zadowolona z przebiegu i są dobrych myśli :) najłatwiejsza dla nich część z angielskiego :)

    a jak córa?

  2. elbi pisze:

    Moja córka pisała z języka niemieckiego – po analizie z odpowiedziami z gazety szanse są spore na dobry wynik :-) Jak tylko będzie potwierdzonie oficjalne na pewno się pochwalę…

Zostaw wiadomosc