Zmiana operatora …
napisany 13 mar, 2010 // TYGODNIK.
„Nie taki diabeł straszny jak go malują” ciśnie się na usta po dokonanej zmianie. Zacznę od początku – jakiś czas temu postanowiłem, iż pożegnam mojego dotychczasowego dostawcę usług internetowych. Nie żebym narzekał, wręcz przeciwnie byłem bardzo zadowolony z jego usług.
Nie tylko ja jestem zadowolony, osoby którym instalowałem neostradę (oczywiście bez softu tpsa) też nie narzekają – bo do mnie nie dzwonią
. Niepodobało mi się tylko to, iż trzeba było utrzymywać aktywną linię telefoniczną – w dobie gsm telefon stacjonarny (domowy) służył tylko do odbioru natarczywych różnorakich przedstawicieli handlowych. Opłata za „utrzymanie” łącza też mnie nie cieszyła.
Postanowiłem zmienić operatora internetu – wybór padł na Netię – mieli już u mnie możliwości techniczne (na łączach tepsy) ale i jak zawsze to małe „ale” – musiałem także od nich wziąć telefon lub utrzymać w tpsa dotychczasowy. W reklamie telefon jest „niby” za darmo – ale zawsze jak już znajdę się przy okienku kasowych okazuję się, że tak ale …
Kontakt z Netią był raczej wymuszony z mojej strony, oni jakoś nie próbowali oddzwaniać chociaż mówili, że tak zrobią ;-( – pomysł z Netią padł.
Aż tu nagle reklamówka z Ery, w której mam kilka telefonów (sieć wybrana od początku i nigdy na na nią narzekałem) – Internet Stacjonarny i tak się zaczęło. Wielki rabat za bycie dobrym klientem i koszt internetu, telefonu (wlr) prawie trzykrotnie niższy niż w tepsie ?!
Wszystkie formalności załatwione w biurze Ery – odpowiednio wcześniej złożona rezygnacja z neostrady w tpsa i koniec. Teraz oczekiwanie na przełączenie – i tu zajrzałem do sieci aby poczytać jak to jest …. normalnie sodoma i gomora. tragedia, żenada i inne choróbska. Kurczę myślę będzie problem (pracuję w podobnej branży i wiem jak wyglądają przejścia od innych operatorów). Dzień wyłączenia w tpsa 09.03.2010 internet padł – dzwonie do Ery po instrukcję podają mi login i hasło wpisuję w router i ….. WSZYSTKO HULA JAK NALEŻY!!!! Przełączenie pomiędzy operatorami trwało raptem 3 godziny. Jak do tej pory jest ok, prędkości takie same jak na neostradzie, stabilne. Czekam do maja na przełączenie telefonu (z zachowaniem numeru) taki okres wypowiedzenia mam w tpsa.
Tekst sponsorowany
– dla wszystkich, którzy obawiają się zmian, zwłaszcza po przeczytaniu „pewnych” informacji w sieci.
Okienko zaprowadzi Cię do podstrony o mnie o tutaj...





